author image
Agata Mleczko
10 marca, 2025

Kolejne wielkopostne dni skupienia były poświęcone przebaczeniu. Temat idealny na początek okresu liturgicznego, który ma być poświęcony głębokiemu nawróceniu każdego wierzącego. Na samym początku Wielkiego Postu ks. Marcin Kąkol, który przygotował te dni skupienia podjął temat przyjęcia przebaczenia od Boga jako punktu wyjścia w każdej wędrówce człowieka zmierzającego ku nawróceniu.

Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła". Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam". Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca». Powiedział też: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: "Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada". Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem". Lecz ojciec rzekł do swoich sług: "Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się". I zaczęli się bawić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: "Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego". Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: "Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę". Lecz on mu odpowiedział: "Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się"». /Łk 15, 1-32/

W jaki sposób przebacza Bóg? To pytanie postawiliśmy sobie podczas pierwszej konferencji a odpowiedzi szukaliśmy razem w Ewangelii. Trzy przypowieści: o zagubionej owcy. o zagubionej drachmie i o dwóch synach marnotrawnych i Ojcu Miłosiernym. Zagubić się można zarówno daleko jak i w domu - mówił ks. Marcin. Zagubienie i zejście z prostej ścieżki wiodącej ku zbawieniu jest wpisane w nasze życie i dlatego tak bardzo potrzebujemy przebaczenia i powrotu do Ojca.

W przypowieści o Ojcu Miłosiernym każdy z nas może się odnaleźć: jesteśmy tak skoncentrowani na samych siebie, że albo żądamy od Ojca wszystkiego, co myślimy, że nam się należy i życzymy Mu śmierci, albo żyjemy w kłamstwie bycia blisko Ojca, a w rzeczywistości będąc daleko od Niego. Każde odejście to utrata własnej tożsamości: synowie nie czuli się dziećmi i nie czuli miłości Ojca i dlatego każdy z nich na własny sposób pobłądził. Warto prosić Ducha Świętego o to, aby nam pokazał prawdę o nas samych: z całym bogactwem i błogosławieństwem, ale też z grzechem i słabością.

Przyjęcie przez Ojca to przywrócenie tożsamości umiłowanego syna lub córki. Jego przebaczenie jest bezwarunkowe i odbywa się w całkowitej wolności. Bóg przebaczając i przyjmując nas z powrotem liczy się z możliwością naszego ponownego odejścia, a mimo to nie odbiera nam przebaczenia, nie przywiązuje nas do Siebie na siłę, niczego nie wymusza.

Przebaczenie jest również tematem przypowieści o dłużniku.

Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: "Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam". Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: "Oddaj, coś winien!". Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: "Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie". On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: "Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?" I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu». /Mt 18, 21-35/

Tutaj Bóg objawia w pełni swoje miłosierdzie względem grzesznika ofiarowując mu przebaczenie niewyobrażalnie wielkiego długu. Ks. Marcin zwrócił uwagę na wzruszenie Boga w momencie obdarowania nas przebaczeniem: zarówno w przypowieści o dłużniku jak i o synu marnotrawnym obraz Boga jest właśnie taki, jako osoby głęboko przejętej winowajcą i pragnącą prędko przebaczyć oraz zapomnieć o wszystkich grzechach. Nie jest łatwo przyjąć aż tak wielką łaskę. Czasem wolelibyśmy jednak jakąś karę, albo chociaż wymówki na temat naszego nieposłuszeństwa. A Bóg przebacza zawsze, wszystko i jeszcze robi to z radością. W sakramencie pokuty można doświadczyć tego miłosierdzia za każdym razem.

Wszystkie konferencje są dostępne na Spotify.

W przerwach między konferencjami była najlepsza kawa, swojskie wypieki a wiosenna pogoda zachęcała do spacerów po okolicy. Dzieci spędziły cudowny czas z dwoma animatorkami, spędzając sporo czasu na dworze. Ojcowie, jak zwykle, przyjęli nas serdecznie i ciepło.